Mastif TybetańskiMastif Tybetański to rasa pierwotna, czyli najprościej mówiąc , bez domieszek innych ras od czasu jej powstania. Psy te pochodzą z centralnej Azji. Nie wiadomo do końca , czy z Tybetu. Pierwsze zapiski Marco Polo o rasie nie są do końca wiarygodne, a porównanie wielkości Mastifa Tybetanskiego do osła wynikało z tego ,że wówczas osły w Tybecie były małe. Jest również prawdopodobne, że Marco Polo nie widział tych psów, lecz ich kuzynów o znaczniejszym wzroście. Taki „opis rasy” trwał w przekazach przez 5 wieków aż do czasu XVIII i XIX wieku, czyli osiedlenia się w Indiach Anglików. Pierwszy ważny import do Europy, to prezent dla Królowej Victorii od vice-króla Indii - były to dwa psy przywiezione wprost z Tybetu w 1830 roku. Nieznane były dalsze ich losy. Następny import, to pies przywieziony z Monasteru SHIPOO dla Cesarza Niemiec w 1895 roku, a pierwszy miot zarejestrowano w berlinskim ZOO w 1898 roku, jednak również i tutaj ślad się urywa. W 1904 roku przywieziono do Anglii psa LHASSA, który dożył u właścicielki p.F.Wormald lat 18 i został po śmierci wystawiony jako eksponat w Muzeum Historii Naturalnej w Londynie, gdzie można go oglądać do dziś. Miał 61 cm wys. ważył ok.45 kg. Potem nastąpiło kilka innych importów do Europy i USA lecz hodowla w Europie nie przetrwała. W latach 50, po inwazji chińskiej, wiele psów w Nepalu wyginęło. Prawdopodobnie jedyna hodowlą czystej rasy jaka przetrwała była hodowla SAIPAL , której potomkowie widnieją w wielu rodowodach europejskich psów, dopiero jednak na przełomie lat 60-70 tych importy do Anglii, USA , Niemiec, Szwajcarii, Holandii dały początek pierwszym liniom hodowlanym w Europie i USA.
Pierwsze czołowe hodowle europejskie, to: Chortens (Anglia), Mille Vallees, de la Tour Chandos(Francja), New Flame (Belgia), van Desaal, Zegse Heide (Holandia), Yi Dam (Niemcy), Gesar’s (Szwajcaria) oraz w USA –Langtang.

Nazewnictwo

Przez 7 wieków nazewnictwo rasy ulegało wielu przekształceniom. Anglicy stosowali nazwę Tibetan Mastiff, Francuzi zaś Dogue du Tibet. W samym jednak Tybecie używano zróżnicowane nazewnictwo: Zang-Khyi, lub Sang-Khyi (pies szlachetny, wspaniały), gom-Khyi (pies waleczny), nag-Khyi (pies do pilnowania stada), mang-Khyi (pies kudłaty, owłosiony). Najbardziej powszechna nazwa używana przez Tybetańczyków przez wieki, to :DO-KHYI lub SGO-KHYI, GO-KHYI, co znaczy pies uwiązany. Wśród imion nadawanych przez Tybetańczyków , było wiele powtarzających się ,takich jak: rGya – przywódca, ważny, co w połączeniu z kolorem psa dawało: rGya Ser – żółty przywódca, rGya dMar- czerwony przywódca. Rgya Bo Mig bZHi – przywódca o czterech oczach, rGya Brug – wielki smok, rGya dGe- pies o wielkich cnotach. Były tez nazwy pochodzące od zwierząt: DomPHrug – mały czarny niedźwiedź, sPang Phrug – młody wilk, Seng PHrug – młody lew. Pośród wielu nazw , wiekszość psów posiadała imiona religijne, co tłumaczy się szacunkiem jakim swoje psy darzyli Tybetańczycy. W 1879 roku w książce Oliviera Goldsmitha „History of the world and animated nature” istnieje nazwa Czarny pies z Nepalu ( Chien noir du Nepal), a winnych źródłach Bulldog tybetański (Bulldog tibetain) lub Molos z Tybetu (Molosse du Tibet). Bywały jeszcze nazwy bardziej poetyckie : Lwi pies z Tybetu, lub Pies tybetański zmarłego smoka.

Komentarz do wzorca.

Należy przyjąć, że wzorzec –standard jest to opis cech charakterystycznych dla danej rasy., czasami hermetyczny, jakkolwiek zawsze stanowiący podstawę dla sędziów i hodowców do określenia zgodności danego osobnika z cechami definiującymi daną rasę. Standard opracowywany jest generalnie w kraju pochodzenia rasy, jakkolwiek na początku rozwoju kynologii, autorzy wzorców, opierali się na tekstach dawnych ,starożytnych, lub na psach, które po prostu mieli przed oczami. W przypadku rasy Mastif Tybetański, wzorzec powstał w Anglii .Pasterze i nomadowie tybetańscy podlegali surowym prawom przetrwania , jedyną zasadą stosowaną przy doborze hodowlanym była odporność i niezawodność psa, osobniki mniej przydatne nie były likwidowane, były kastrowane i używane zgodnie ze swoimi możliwościami, o osobnikach sprawdzonych i niezawodnych przekazywano wśród karawan ustne wiadomości i takie psy oraz ich potomstwo cieszyło się wielkim szacunkiem. Pomimo tego, że Tybet to kraj bardzo rozległy i trudno dostępny ,poprzez taki właśnie dobór hodowlany, rozwinęły się tam psy posiadające jednolite cechy typowe dla tej rasy , z niewielkimi tylko różnicami pomiędzy psami z prowincji Amdo, Kham lub południowych szczytów Himalajów. Dorzucając do tego wszystko to ,co rozpoznano w krajach ościennych jako psy „ w typie” Mastifa tybetańskiego, pierwsi wiarygodni badacze tej rasy mieli na czym się oprzeć , opisując cechy charakterystyczne aż do opracowania pierwszego prowizorycznego wzorca .Istnieją jeszcze trzy, nie sklasyfikowane przez FCI rasy pochodzące z Tybetu , podobne do Mastifa Tybetańskiego : BHOTIA, inaczej owczarek himalajski lub owczarek z Bhutanu, Bibsen Himalajski (Bibsen de l’Himalaya) i Bhagira Mastiff (dogue de Bhagira).
Pierwszy wzorzec Mastifa Tybetańskiego został sformułowany przez hrabiego de Bylandt, w 1897 roku, a pierwszy standard FCI w 1967roku, w Anglii, opracowany m.innymi przez Lady Fredę Valentine. W USA w latach 70-tych trwała dyskusja nad domieszką innych ras, dla odświeżenia krwi. Ostatecznie do tego nie doszło i amerykański standard opublikowano w 1981 roku , różni się on od standardu FCI m.innymi kolorem włosa.
Aktualnie obowiązujący wzorzec opublikowano w 24.03.2004r, po uprzednio obowiązującym, z roku 1988 i następnie 1990.
Należałoby zwrócić uwagę na zagadnienie wzrostu, który wzorzec FCI precyzuje min.66 cm dla psów i 61 cm dla suk. Wzorzec amerykański systematycznie podwyższa wzrost, określając dla psów 75-85 cm i 75 kg wagi, dla suk odpowiednio mniej. Podnoszenie „poprzeczki” wzrostu jest typowo amerykańskie, nie idzie w parze z zachowaniem typowych, charakterystycznych proporcji i specyficznego wyrazu rasy zawartego również w zwartej kompaktowej , mocnej ,ale też lekkiej i swobodnej w ruchu sylwetce. Tendencja ta widoczna jest również w niektórych liniach europejskich.

Cechy typowe dla rasy i usposobienie.

Tybetany posiadają charakterystyczną sierść - bezzapachową, hypoalergiczną, łatwą w utrzymaniu (niezbędne systematyczne szczotkowanie, nie trzeba koniecznie kąpać).W okresie linienia późną wiosną, w zależności od tego jak długa jest zima, zrzucają mnóstwo wełnistego podszerstka. Trwa to ok.3 tygodni i wymaga to systematycznego wyczesywania .Przez pozostałą część roku „noszą” szatę na sobie ,nie gubiąc sierści, łatwo więc utrzymać czystość. U części psów starych sierść nieco się zmienia i wymaga większej pielęgnacji.
Tybetany nie posiadają typowego „psiego” zapachu, chyba , że suki w okresie rui, ale nie cieczki, czyli około 10 dni, gdy suka jest gotowa do krycia.
Nie wymagają wysokobiałkowych, drogich karm, wystarczą te z zawartością ok. 26 % białka dla dużych ras.Na ogół są niejadkami, szczególnie w okresie dorastania, ale to zależy od osobnika. Na ogół jednak Tybetan nigdy nie zje za dużo, raczej zakopie, schowa na później. Jedzą powoli , nigdy łapczywie.Nie są zainteresowane słodyczami, raczej też nie skutkuje szkolenie „na przynętę”. Prawdopodobnie nie stwierdzono jeszcze w tej rasie przypadku skrętu żołądka, choć od razu po jedzeniu bardzo lubią się bawić.
W okresie wzrostu z cudnej puchatej kulki zmieniają się w brzydkie kaczątka i ,w zależności od cech osobniczych, pełną krasę i dojrzałość osiągają: suki-ok.2-3 lat, samce ok. 3-4 lat.

Rasa o wybitnym instynkcie stróżowania i ochrony terytorium, nie należy mylić z psami obrończymi .Znaczy to, że Tybetan obroni właściciela na swoim terenie, poza terenem nie powinien reagować na obcych, jedynie zachować typowy dla rasy dystans .Jakkolwiek rozumienie przez psa terytorium jest inne – może to być pokój hotelowy, gdzie przebywa z właścicielem „od wczoraj”, lub teren dużo większy niż ten wygrodzony płotem. Nie należy się dziwić , jeśli pies zaatakuje kogoś 50 m przed własną furtką.
To jest zależne od tego JAKIEGO MAMY TYBETANA. Uogólniając , Tybetan zaalarmuje o wszelkich zmianach w otoczeniu swoim mocnym barytonem, szczególnie po zmroku. Będzie ujadał dopóki nie pojawi się właściciel, jeśli w obecności właściciela wytraci cały impet i odejdzie obojetny znaczy, że kogoś akceptuje i wpuści na posesję, lub po prostu akceptuje wolę właściciela .Są jednak takie , które nie tolerują większości lub absolutnie nikogo spoza domowników. Wtedy trzeba zachować środki ostrożności. Atak następuje bez ostrzeżenia.
Tybetany w ciągu dnia śpią i wydają się być obojętne na wszystko, ale to pozory – potrafią w ułamku (dosłownie!!) sekundy zareagować na coś, co w ich mniemaniu stanowić może zagrożenie. Poruszają się bardzo cicho, to prawdopodobnie budowa łapy i opuszek – prawidłowo i zgodnie z wzorcem „kocia łapa”. Przez to czasem wydaje się ,że dosłownie znikają w jednym i pojawiają się w zupełnie innym miejscu. Pora zabawy i ożywienia to raczej popołudnie – wtedy dozwolone są wszystkie wygłupy , niszczenie, gryzienie i psucie czegokolwiek , tak dla samego psocenia. Jeśli mamy ich kilka – zabawy są wspólne i bardzo żywiołowe.
W młodym wieku bywają bardzo uparte i trzeba to przeczekać. Mają też duże skłonności do psucia i niszczenia, jeśli są wychowywane same, bez innych psów. Robią to z nudów, jeśli mają „kumpla”, wyżywają się na nim,.Psy o mocniejszej psychice potrafią całkowicie stłamsić i sterroryzować „kolegę”, ale bez agresji, tylko typową dla siebie stanowczością i wyniosłością.

UWIELBIAJĄ spacery, bezpieczniej raczej na smyczy, co znoszą z pokorą, nie ciągną i nie szarpią. Spacer bez smyczy w młodym wieku, do około 7-8 miesięcy nie jest kłopotliwy, pies jest raczej posłuszny .W miarę dorastania jest bardziej myślący , z wyobraźnią przestrzenną, doskonałą orientacją w terenie , więc spacer staje się okazją do skontrolowania całej okolicy , czy Pan pozwoli czy nie. Można czasem przynieść kurę sąsiada itp...Psy starsze są bardziej zdyscyplinowane ,spokojniejsze i mądrzejsze, jak ludzie, wtedy można puszczać luzem. Nie można jednak generalizować i dotyczy to wszystkich ich zachowań, bo to psy myślące, więc każdy, jak człowiek ,myśli trochę inaczej.
Teren musi być ogrodzony. Chyba, że w promieniu 4-5 km nie ma sąsiadów, nie ma lasu i wnyków, ruchliwej drogi itp. Ogrodzenie do ok.1,8m, lepiej z podmurówką. Jednak zależy to również od tego JAKIEGO MAMY TYBETANA. Może wystarczyć typowe 1,5 i zwykła siatka. Jednak są wśród nich kopacze, wspinacze, przegryzacze itp...sa też spokojniejsze... Tybetany nie uciekają tylko IDĄ ZOBACZYĆ CO SŁYCHAĆ w okolicy...

Swoje uczucia okazują trochę inaczej niż pozostałe psy - trochę jak koty, wtedy kiedy maja na to ochotę. Niektóre nie machają w ogóle ogonem, lub dopiero w wieku dojrzałym. Manifestacja przywiązania do właściciela jest czasem bardzo oszczędna, ale to pozory. Trzeba trochę czasu, aby umieć to zauważyć.

Nauka

Pewne niezbędne zachowania mają zakodowane i nie trzeba ich uczyć, z wiekiem po prostu wiedzą jak się zachowywać, w pewnych sytuacjach. To cechy rasy – opanowanie, rozwaga i analizowanie sytuacji. Jeśli jest się z Tybetanem w jakimś publicznym miejscu, nie trzeba komendy „leżeć”, po krótkiej ocenie sytuacji i otoczenia sam się położy ,ale tak , aby wszystko „mieć na oku”.
Komenda „zostań” , gdziekolwiek, też jest bez sensu, bo zostanie do czasu, gdy nie trzeba będzie zareagować. Po prostu same decydują i nie da się tego absolutnie zmienić – można to złamać (tylko po co Tybetan?) lub uszanować i wykorzystać we właściwy sposób.
Egzekwowanie pewnych niezbędnych zachowań można osiągnąć tylko przez motywowanie, nie nakazywanie i bezwzględne posłuszeństwo.
Tybetany i dzieci.
Tej rasie psów można absolutnie zawierzyć i pozostawić nawet najokropniejszego dręczyciela sam na sam , pies najwyżej odejdzie, zachowując kompletną obojętność. Suki są często bardzo zainteresowane zabawą ... zabawkami.

Warunki utrzymania.

Tybetan, trzymany stale na dworze, będzie chciał wiedzieć co słychać w domu i trzeba mu na to pozwolić. Potrzebuje miejsca osłoniętego od deszczu, ale nie musi być to buda. Łatwo znosi duże mrozy i śnieg, w upały odpoczywa w cieniu lub, co ciekawe rozgrzewa się w słońcu.
Kojec - owszem , ale tylko w sytuacjach koniecznych , na krótszy okres czasu. Nigdy zamknięcie, bez możliwości obserwowania terenu, wtedy Tybetan pokona KAŻDE zamknięcie. To najgorsza kara. Alternatywą jest łańcuch, który przyjmuje z pokorą, ale też nie na stałe .Łańcuch musi być BARDZO MOCNY. Oczywiście można trzymać tylko w kojcu , tylko na wybiegu lub na łańcuchu, ale wtedy wyrośnie osobnik nieprzewidywalny, o skrzywionej psychice, agresywny, lub płochliwy , nieszczęśliwy i nie do opanowania.

Tybetany nie wykazują żadnej ochoty do walk pomiędzy sobą i z innymi rasami. Agresja do innych zwierząt, tylko w przypadkach zagrożenia terytorium. Znajome psy, lub zwierzęta domowe „własne” są tolerowane i zachęcane do wspólnej zabawy.
Suki cieczkę mają raz w roku , porą jesienną, terminy krycia są dość nietypowe, dlatego to rasa trudna w rozrodzie. Mioty pomiędzy 3 (rzadko) do 10,11 szczeniąt, na ogół 5 do 7.Porody normalne, żadko notowane przypadki cesarskiego cięcia. Psy żyjące na co dzień w zgodnych stadach, w okresie okołoowulacyjnym mogą wykazywać wzajemną agresję, zarówno suki jak i psy.To samo dotyczy suk w ciąży. Potem wszystko wraca do normy.

Choroby.
To stosunkowo zdrowa rasa. Częstotliwość występowania dysplazji ciężkiej raczej sporadyczna. Zanotowano w Europie pojedyncze przypadki epilepsjii. Sporadycznie zdarzają się zaburzenia w czynności tarczycy , wtedy psy nie nadają się do rozrodu, samce nie wykazują typowych zachowań. Należy wówczas leczyć zachowawczo farmakologicznie. Sporadycznie występuje wywinięcie dolnej powieki.

Tybetany to psy dumne, nie uległe, czasem pozornie nieprzystępne i wyniosłe. W wielu sytuacjach nieprzewidywalne ze względu na samodzielną ocenę sytuacji i podejmowanie decyzji. Muszą mieć stały kontakt z właścicielem i jego domem. Tybetan pozostawiony sam sobie, zdziczeje, będzie dawał sobie radę „na własną rękę”, jego naturalne instynkty zostaną bardziej wyostrzone, stanie się całkowicie nieprzewidywalny i niebezpieczny. To psy dla osób bardzo konsekwentnych, ale nie upartych, zdecydowanych ,ale o miękkim sercu.